o planowaniu pokój dziecka

Słońce – przyjaciel, czy wróg?

Jestem przekonana, że doskonale wiesz, jak działa na Ciebie światło słoneczne. Poza paroma wyjątkami, to chyba każdy lubi przyjemne ciepełko, które powoli rozgrzewa plecy w wiosenny dzień. Idealnie jest budzić się o wschodzie słońca, zwłaszcza wtedy, gdy wstaje ono w okolicach godziny 10.00, a my akurat mamy wolne…

Tiaa.

O ile byłoby to prostsze, gdyby nasze kochane słonko raczyło wstawać i kłaść się spać w godzinach dostosowanych do naszego trybu życia, prawda?

Brutalna prawda niestety jest taka, że zimą wstajemy do roboty po ciemku, a w wakacje nasze dzieciaki są już nakręcone o świcie. I tę oczywistą oczywistość trzeba wziąć pod uwagę, gdy planujemy kogo w którym pokoju ulokujemy.

Moje obserwacje są takie, że dzieci żyją dokładnie tak, jak słońce wyznacza dzień. Latem dokazują od 05.30 do 22.30, a zimą dają rodzicom odsapnąć i dzień zaczynają nieco później i zasypiają wcześniej. Jak żyć? Czy da się coś z tym zrobić?

Niewiele, ale warto próbować. Można w pierwszej kolejności wziąć to pod uwagę przy wyborze pokoju dla dziecka. Przyznam szczerze, że ja wolałabym przeznaczyć dla swoich dzieci ten pokój, do którego słońce dociera rano. I tak wstają wcześnie i tak, to niech chociaż słońce nagrzeje z rana pomieszczenie. Natomiast wieczorem próba położenia dziecka spać o 20.00, kiedy za oknem słońce wysoko zupełnie mija się z celem. Dopóki będzie jasno, dopóty nie zasną, france jedne. Poza tym kiedy wieczorem słońce nagrzewa pomieszczenie, robi się w nim zwyczajnie duszno, co nie jest najlepsze przed snem.

Zdaję sobie sprawę, że czasami nie ma innej możliwości, jak dać dziecku pokój od strony południowo-zachodniej, ale wtedy zawsze można posiłkować się sposobami na zasłonięcie okna, np. zamurować je 🙂

Gdybym miała wybierać, wybrałabym dla swoich dzieci okna od północnego wschodu. Moje doświadczenie mówi, że jest to najbardziej preferowana strona dla większości dzieci. Ale być może są takie dzieci, którym światło dzienne nie przeszkadza przy zasypianiu? Może dla Twojego dziecka lepsze będzie okno całkiem na zachód?

Tak czy siak, wiedząc od której strony masz, jak to nazywają agenci nieruchomości „wystawę okien” możesz już jako tako sobie wyobrazić, w którą stronę pójść z aranżacją okna. Bo już wiesz, czy wystarczy zwiewny woal, czy jednak coś zupełnie zaciemniającego.

Do miłego następnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *