Jak tanio zrobić łazienkę?

Jak tanio zrobić łazienkę?

Brutalna prawda jest taka, że trzeba zrobić coś, czego większość ludzi nie robi przy planowaniu remontu bądź urządzania się. Mianowicie trzeba poczynić pewne założenia, które prawdopodobnie będą w sprzeczności z tym czego pragniesz, ale będą adekwatne do Twojej konkretnej sytuacji i nadające się do zrealizowania w kontekście Twojego czasu i budżetu.

Realia są takie, że najczęściej dysponujesz bardziej lub mniej ograniczonym budżetem. W takiej sytuacji ważna jest elastyczność. A jak powszechnie wiadomo: „błogosławieni elastyczni albowiem nigdy się nie złamią”. Od czego zatem zacząć? Ano po pierwsze od ustalenia budżetu.
W pierwszej kolejności policz, ile pieniędzy chcesz wydać. Wiadomo, że jak najmniej, ale zrób to w miarę swoich możliwości realnie. Policz także jaka jest Twoja górna granica budżetu, po przekroczeniu której nie będziesz mieć co do garnka włożyć. To da Ci takie poczucie bezpieczeństwa, o ile przy urządzaniu się można mówić w ogóle o bezpieczeństwie 😉

Wróćmy teraz do założeń. Otóż, wiedząc ile masz pieniędzy, a także to, że Twoim celem jest wydanie ich jak najmniej trzeba przyjrzeć się swoim oczekiwaniom. Znasz na pewno ten trójkąt wyboru:

jak tanio zrobić łązienkę

Każdy by chciał, żeby robota (jakakolwiek) była zrobiona dobrze, szybko i tanio. A niestety trzeba wybrać tylko dwie opcje. Niby to jest mem na rozweselenie, ale tak do bólu prawdziwy, że czasami mnie samą to zadziwia. Jest to absolutna prawda o remontach i urządzaniu się. Jeżeli chcesz tanio urządzić cokolwiek, nie tylko łazienkę, to może być albo tanio i szybko (ale słabo jakościowo), albo tanio i dobrze (ale będzie to trwało i trwało i trwało). A druga prawda jest taka, że jeżeli coś się robi zbyt długo, go jakby policzyć wszystkie zaangażowane środki, to okaże się, że wcale tak tanio nie było.

No dobra, dosyć pitolenia, bo jak zawsze wstępy u mnie to całe felietony. Do rzeczy. Jakie masz opcje potanienia łazienki?

Tańsze zamienniki płytek

Prawie jak w aptece. Ale sprawa ma się bardzo podobnie. Obecnie prawie każdy model płytek, sanitariatów, czy armatury możesz kupić w różnych grupach cenowych. Będą one się od siebie różniły wyglądem, klasą, jakością. Ale pamiętaj o pierwszej zasadzie – elastyczność!

Nie tylko płytki

Oczywiście można wykafelkować sobie całość od podłogi do sufitu, ale można też z powodzeniem użyć zastępstwa, np. dobrej farby łazienkowej i lakieru zabezpieczającego (tzw. Kafle w płynie). A na podłogę można użyć wykładziny elastycznej.

Praca podzielona na etapy

To nie będzie wcale tanio w ogólnym rozrachunku, bo przecież pieniądze wydasz tak, czy siak, ale pozwala z mniejszym jednorazowym bólem przez to przejść. Pierwszy etap, to etap który pozwala Ci po prostu w podstawowy sposób korzystać w łazienki. Czyli masz za sobą wszystkie brudne prace, glazurę, fugi, zamontowany kibel i wannę (lub prysznic). Bo wiesz, umywalka nie jest taka niezbędna. Zęby dasz radę umyć przy zlewie w kuchni, przy wannie, pod prysznicem. Nawet czasem wystarczy szklanka z wodą. Całą resztę zrobisz sobie z czasem, etapami. Po kolei możesz dokupować i domontowywać umywalkę, szafki, lustro, wieszaki, kosze na pranie, dekoracje itp.

Tymczasowe wyposażenie

A z oddali słychać rechot rzeczywistości, że prowizorka to najtrwalsza rzecz we wszechświecie. No z jednej strony tak jest, a z drugiej to nie widzę powodu, żeby nie przyjąć takiego modelu urządzania się. A nie wróć, jednak widzę – jest to mało ekologiczne i generuje niepotrzebne odpady, więc jednak zastanów się. Są takie elementy wyposażenia, których wymiana wiąże się z pewną może nawet nie trudnością, co upierdliwością. No bo komu by się chciało wymieniać wannę z tańszej na droższą po roku użytkowania. Ale jeżeli na etapie urządzania się kupiłeś baterie za 79,99 to po jakimś czasie być może zechcesz je wymienić na coś co bardziej Ci odpowiada i masz na to teraz fundusze. Tylko mam prośbę – jeżeli element, który wymieniasz działa, to przekaż to komuś, komu się przyda. Nie produkujmy nadmiernie śmieci. A jakimi elementami można tak postąpić?

  • baterie (no chyba że są podtynkowe, ale one z założenia nie kosztują 79,99)
  • toaleta
  • niektóre umywalki
  • fronty mebli (bo miały być lakierowane, a tymczasowo zdecydowaliście się na zwykły laminat)

Dołożę jeszcze do tego dwa obszary, co do których sama mam mieszane odczucia:

Tani fachowiec

Wiadomo, że są lepsi i gorsi i cena za tym idzie. I tutaj można różnie trafić. Nie zawsze ten droższy zrobi tak, jak tego oczekujesz. Czasami ten tańszy dopiero zaczyna wchodzić na rynek wykończeniowy i tą niższą ceną buduje sobie „portfolio”, a ma ewidentnie smykałkę do tej roboty. Czasami jest też tak, że po prostu przymykamy oko na jakość wykonania, bo godzimy się z tym, że nas na więcej nie stać, tak po prostu. W końcu nie będziesz chodzić do kibla z suwmiarką. Druga strona medalu jest taka, że ekipa o wątpliwych umiejętnościach tak spartoli robotę, że narazi Cię na kolejne koszty (kolejna paczka płytek, zużycie kleju o 50 procent większe niż powinno być itp.) Dlatego właśnie mam mieszane uczucia.

Projektant

O rety, robię we własne gniazdo! Ale prawda jest taka, że jeżeli robisz samą łazienkę, to oszczędności wynikające z zatrudnienia projektanta nie przewyższą jego wynagrodzenia. Oczywiście mam tu na myśli pełną usługę z rysunkami wykonawczymi i najlepiej nadzorem. Jeśli natomiast łazienka jest jednym z kilku pomieszczeń objętych opieką projektanta, to wówczas jest to opłacalne. Wiesz, że bardzo często projektanci mają zniżki na wyposażenie łazienki, które przekazują swoim klientom?

Na koniec podaję jeszcze jedną opcję oszczędności, której nikomu się polecam, ale też nie mogę nikomu zabronić.

My ze szwagrem

Skonstruuj taką właśnie ekipę wykończeniową. Albo my z somsiadem (kurła!). Po pierwsze tak zaczynają się rodzinne waśnie. Po drugie, pomysły na jakie może wpaść taka ekipa mogą znacznie przewyższać kreatywności Pata i Mata z kultowych Sąsiadów. I to nie jest komplement, niestety. No chyba że jesteś profi glazurnikiem, albo po prostu czujesz, że dasz radę, a jak nie wyjdzie to przynajmniej będzie rodzinna anegdotka, a całość nie skończy się rozwodem. W każdym razie przemyśl to mocno.

jak tanio zrobić łazienkę

Jeśli chcesz wiedzieć jak ja podeszłam do tematu oszczędności przy remoncie małej łazienki w bloku, to zerknij na mojego instagrama:

Przypominam także o możliwości zapisania się na newsletter i otrzymania ode mnie listwy wyposażenia z koncepcji łazienki z poprzedniego wpisu.

.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *