Gdzie trzymać ubranka dziecka?

Gdzie trzymać ubranka dziecka?

Pamiętasz to uczucie, kiedy sama sobie dałaś pozwolenie na to, aby wreszcie zapuścić się do sklepów dzieciowych i pobuszować wśród tych wszystkich pajacyków, bodziaków, skarpetuniek, bucików i innych czapuniek. Słodkie to wszystko prawda? Potem dochodzi do Ciebie, że wyprawka to trochę więcej rzeczy niż ubranka i wpadasz po uszy we flanelki, śliniaczki, śpiworki i inne takie.

Kiedy już masz wszystko w miarę ogarnięte, zaczynasz się zastanawiać, gdzie i jak to wszystko upchnąć. Jest tego ogrom, nawet mając tak minimalistyczne podejście, jakie miałam ja. Wszystkie rzeczy, jakie dostałaś, kupiłaś, czy zdobyłaś posegreguj na grupy tematyczne – co kuchenne, to do kuchni, co do kąpieli, to do innej grupy, to co niezbędne na spacer – niech także znajdzie swoje miejsce.
 

Dzisiaj skupię się na tylko jednej grupie potrzebności, mianowicie na ubrankach. Myślisz, że pokażę Ci jak składać bodziaki metodą KonMari? No nic z tych rzeczy. To już jest wyższy poziom. A zaczynamy od najbardziej podstawowych podstaw, jakie tylko mogą być. A dzieje się to dlatego, że zauważyłam, że nagminne jest pomijanie właśnie tego kroku.

Bardzo zachęcam Ciebie, do odpowiedzi na dwa pytania. Nawiązując już do Marie Kondo, pójdę dalej tym tropem i podpowiem Ci: weź każdą rzecz do ręki i zadaj jej te dwa pytania. Może Ci odpowie? Jeśli jednak nie, to musisz zrobić to za nią. Może akurat odkryjesz w sobie talent wróżbiarki i przekonasz się, że potrafisz odgadnąć, co ubrania chciałyby Ci powiedzieć. Zbijesz na tym fortunę! Jeśli nie, to po prostu będziesz gadać do rzeczy. Dosłownie.

A oto pierwsze pytanie:
Do czego to służy?

To znaczy w wersji wypowiadanej wprost do bodziaka, brzmiałoby: do czego służysz?  Zadaj to pytanie każdej rzeczy przeznaczonej do opieki nad dzieckiem i zaraz potem zadaj drugie pytanie:

Gdzie będę tego używać?

I odpowiedzi na te właśnie pytania pozwolą Ci rozsądnie pogrupować ubranka na odpowiednie kategorie. Mało tego, wtedy właśnie przekonasz się w prosty sposób, co i gdzie powinnaś przechowywać.

Oto kilka przykładów:

 

ŁAPKI-NIEDRAPKI

Służą do nakładania na dłonie dziecka. Będę je zakładać dziecku na noc po kąpieli, a zatem na przewijaku. Powinny znaleźć się w jego pobliżu.

PAJACYKI

Total look po domu, na noc, w gości, na spacer. Serio total look. Na jakieś 9 miesięcy, później można coś tam urozmaicać, ale najwygodniejszy ubiór to pajacyk. Będziesz go zakładać zazwyczaj na przewijaku, więc powinien mieć swoje miejsce gdzieś tam.

CZAPECZKA

Ponieważ jestem antyczapkową orędowniczką, to moje dzieci, jako noworodki w ogóle nigdy nie nosiły czapeczek. Na spacerze zresztą też. Ugięłam się w zasadzie pod naciskiem pediatry moich dzieci, która mimo tego, że zaleca zimy chów każdemu, to niemal siłą przekonała mnie do założenia czegokolwiek na głowę dziecka gdy pewnej zimy śnieg już wystawał poza burty gondoli (bo ja z otwartą budką woziłam dzieci). Zatem trzymaj czapkę tam, gdzie będziesz ją zakładać, np. w przedpokoju. Albo w wózku. Albo w torbie od wózka.

Złapałaś moją myśl? Wiesz już o co mi chodzi z tym grupowaniem odzieży?

Dla chętnych jest jeszcze trzecie pytanie, o czym nie pisałam wcześniej, żeby nikogo nie wystraszyć. Ale serio, takie dialogi z ubraniami mają sens i przyczyniają się do poprawy samopoczucia wszystkich uczestników dyskusji. Mhm, to prawda. A więc, trzecie pytanie brzmi:

Jak często będę tego używać?


Załóżmy, że jesteś mamą uroczej słodyczy, cudnej dziewczynki, która będzie oczkiem w głowie każdego starszego od niej członka rodziny. Jako świeżo upieczona mama nie masz siły wykazywać się asertywnością i ze skrywanym fochem przyjmujesz te wszystkie audiencje w nadziei, że szybko sobie pójdą. Ale przynajmniej prezenty dla dziecka przyniosą. A co to? Sukieneczka, z koronkami i falbankami. Z guzikami na pleckach (mimo krótkiego stażu i tak wiesz, że to debilizm). Bez rozpięcia w kroku (wtf?) Bielusieńka. W pastelowe kropeczki. Już wiesz, że założysz ją córce może raz, może wcale. I gdzie będziesz ją trzymać? Wiadomo, że nie przy przewijaku, tylko gdzieś w szafie, między pozostałymi eleganckimi, wizytowymi (!?) ubrankami niemowlęcia. Albo od razu w kartonie rzeczy do oddania, jeśli nie masz już żadnych złudzeń co do przydatności takiej sukienusi.

Jeśli nie masz oszałamiającego metrażu, który możesz przeznaczyć na magazyn dziecięcy, to właśnie to pytanie podpowiada Tobie jak wysoko w szafie umieścić niektóre rzeczy, a które wpakować do worków próżniowych, albo które wywieźć do teściowej.

Jeśli czujesz, że zagmatwałam, to poniżej uproszczona wersja tego, co masz zrobić:

1. określ, do czego dana rzecz służy i gdzie jej będziesz potrzebować najczęściej,
2. określ sezonowość danego ubranka, lub w ogóle jego przydatność,
3. umieść posegregowane ubranka w miejscach, gdzie będziesz ich używać, uwzględniając to, jak często będziesz to robić.

Jeszcze prościej?

PO PROSTU POGRUPUJ UBRANIA.

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *