Zlew w kuchni. Mały poradnik.

Zlew w kuchni. Mały poradnik.

Niezależnie od tego, czy budujesz dom, czy czekasz cierpliwie na koniec prac dewelopera, czy planujesz remont, prędzej, czy później, ale raczej ze wskazaniem na prędziej padnie pytanie: „A gdzie zrobić zlew w kuchni?” Dlaczego to pytanie padnie prędzej? Ponieważ należy przygotować przyłącze wody pod zlew, a to zazwyczaj się robi przed tynkami. No chyba, że deweloper postanawia zrobić hydraulikę natynkowo. Albo wisi nad Tobą remont.

Najpopularniejsze miejsca na zlew.

Umiejscowieniu zlewu po piętach depcze jeszcze pojęcie trójkąta roboczego, ale dzisiaj nie będziemy się nim zajmować, bo wyszłaby epopeja. Z moich obserwacji wynika, że są dwa najpopularniejsze miejsca na umieszczenie zlewu i numerem jeden jest bezapelacyjnie miejsce pod oknem, a na drugim miejscu plasuje się narożnik. Czasem jeszcze można spotkać zlew na wyspie bądź półwyspie, no i oczywiście zdarza się także umiejscowienie zlewu z różnych innych bliżej niesklasyfikowanych miejscach na blacie.

Jak wybrać miejsce na zlew?

Należałoby sobie zadać pytanie: co sprawia, że konkretne umiejscowienie zlewu w kuchni jest dla nas wygodne? Cała trudność tej kwestii polega na tym, że to co jest wygodne dla Kowalskiego, dla Nowaka będzie nie do zniesienia. Mimo tego, że każdy ma swoje indywidualne preferencje, to istnieją pewne schematy, które można zastosować:

Możliwość zestawienia zlewu ze zmywarką.

Zdecydowanie umieszczenie jednego urządzenia obok drugiego będzie bardzo ergonomiczne.

Zapewnienie miejsca na odkładanie brudnych naczyń.

Są dwie szkoły: albo brudne naczynia wkładmy do zlewu i myjąc je trochę trzeba uważać na pozostałe, albo brudne naczynia odkładamy na blat obok zlewu, żeby móc korzystać z całej pojemności komory podczas zmywania. Nie wiem jak Ty robisz, tak czy siak wolny kawałek blatu o szerokości około 60 cm nie zaszkodzi.

Zapewnienie miejsca na odkładanie umytych naczyń.

Może tę funkcję pełnić ociekacz, ale nie musi. Tak czy owak, takie miejsce jest raczej niezbędne. Niech to będzie chociaż 40 cm, co pozwoli na odłożenie patelni, albo blachy piekarnika.

Bliskość środków czystości i „narzędzi”

Wygodnie korzysta się ze zlewu, jeśli zapas płynu do naczyń jest w zasięgu ręki. Zmywaków, ściereczek i szmatek także. Czy to będzie w szafce pod zlewem, czy w szafce obok, albo w wiszącej, to już zależy od indywidualnego projektu. Kiedy mam na tapecie kuchnię to zawsze pamiętam, aby zapewnić miejsce na taką szafkę gospodarczą w pobliżu zlewu.

zlew w kuchni

Jaki zlew wybrać?

Półtorej komory

Jestem zwolenniczką zlewów tzw. półtorej komory z ociekaczem. Co to oznacza, że zlew ma półtorej komory? Ano, że posiada jedną dużą i jedną malutką komorę. Takie zlewy zazwyczaj idealnie pasują na szafkę o szerokości 60 cm, co przy zestawieniu jej ze zmywarką tej samej szerokości dobrze wygląda. W jednej komorze dokonuję znienawiczonego aktu zmywania, drugą (mniejszą) traktuję jako ociekacz na deski, talerze i i inne wysokie naczynia. Pozostałe naczynia lądują na ociekaczu. Ponadto, mała komora jest GENIALNA do mycia rzodkiewek, sałaty, sparzania cytryny, czy pomidorów. Małej komory używam po prostu zamiast miski, w której myłabym owoce i warzywa (i co za tym idzie nie muszę tej miski myć). Jednak trzeba zaznaczyć, że codziennie korzystam ze zmywarki, więc nie mam potrzeby posiadania ogromniastego zlewu. W zlewie zmywam tylko to, czego nie wkładam do zmywarki.

Dwie komory

Zdecydowanie polecam przy braku zmywarki. Chociaż ja tak nie lubię zmywać, że siłą wyszarpałabym miejsce na zmywarkę. Ale rozumiem, że nie każdy może i chce. Jedna komora przy braku zmywarki może okazac się niewystarczająca, gdy masz do zmywania po dużym rodzinnym obiedzie. Należy jednak pamiętać, że wymagają znacznie większej szafki niż pozostałe rodzaje zlewów.

Zlew jednokomorowy

Przyznam szczerze, że miewam okazje korzystać z takiego zlewu w warunkach domowych (codziennych, a nie wakacyjnych) i niestety bardzo mi brakuje tej małej komory obok. Może to kwestia przyzwyczajenia, a może mój sposób pracy w kuchni tego wyjątkowo wymaga, ale uważam zlewy jednokomorowe za niewygodne do codziennego użytku. Sprawdzą się natomiast, jako uzupełnienie zmywarki, gdy nie gotujesz z takim rozmachem, jaki ja mam. Albo w warunkach mikro-kuchni. Albo w wakacyjnym apartamencie, dzie korzystamy z kuchni okazjonalnie i tymczasowo. Może ktoś z Was ma inne zdanie? Podziel się proszę swoim doświadczeniem, chętnie poznam inną opinię, bo do tej pory większość ludzi (głównie moich klientów) przyznaje mi racje w tej sprawie. Niewątpliwą zaletą takich zlewów jest to, że mieszczą się do szafki 45 cm, a w wyjątkowych sytuacjach nawet do 40 cm.

Zlew z ociekaczem czy bez?

To, czy ociekacz będzie przy zlewie, czy nie, to już zależy od indywidualnych preferencji. Jedni korzystają z ociekacza i zostawiają na nim naczynia do obeschnięcia. Inni odkładają na niego naczynia w trakcie zmywania i wycierają je zaraz po umyciu całości (ja ta k robię, jak już się zmuszę, albo zostanę przekupiona). Jeszcze inni w ogóle nie korzystają z ociekacza, bo wkładają czyste naczynia do czystej pustej zmywarki i jej używają jako podręcznego ociekacza (! serio spotkałam się z taka praktyką, i chociaż wydawało mi się to dziwne, to doceniam pomysłowość – w końcu nic nie zostaje na blacie, więc jeśli kogoś drażni widok naczyń, nawet czystych na blacie to jest to sposób). A są też ludzie, którzy korzystają z wynalazku suszarki do naczyń (takiej plastikowej lub drucianej chowanej w szafce). Osobiście tego nie polecam ze względu na wilgoć, która oddziałuje na meble. Jak więc widzisz kwestia ociekacza jest tak indywidualna sprawa, jak to czy wolisz pić herbatę z kubka, czy z filiżanki (jestem #teamkubek).

Ostatnia ważna rada

Podsumowując mój dzisiejszy wywód. Idealne miesjce na zlew będzie tam, gdzie zmieści się obok zmywarka, będziesz mieć co najmniej 40 cm na odkładanie czystych naczyń, i około 60 cm po drugiej stronie zlewu. Ponadto, pamietaj, że zmywając operujemy kończynami górnymi, zwróć zatem uwagę ile cm potrzebujesz na poruszanie się przy zlewie. Należę do kobiet mniejszego rozmiaru (żeby nie powiedzieć kurdupli) i mój rozstaw łokci, przy najszerszym ich rozłożeniu to około 85-90 cm. Zatem tyle miejsca minimum będę potrzebowała przy zmywaniu, aby nie poobijać sobie łokci np. o stojącą obok lodówkę, albo ścianę. Koniec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *