Czym jest rosnący pokój dziecka?

Czym jest rosnący pokój dziecka?

Dzisiaj będą dwa słowa o idei rosnącego pokoju, ale najpierw przyjrzyjmy się temu, jak zazwyczaj przebiega urządzanie pokoju dziecka.

Jak urządzamy pokoje dla dzieci?

Często spotykam się z dwoma ścieżkami urządzania pokoju na przestrzeni iluś tam lat. Pierwsza jest taka, że jak pojawia się nowy członek rodziny (i nie jest nim zwierzak) to zapewniamy mu minimum na jakie możemy sobie pozwolić. To minimum często jest bardzo minimalne, bo jest ograniczone metrażem, czy po prostu finansami. Natomiast widmo większego lokum, czy oddania swojej sypialni, czy jakiekolwiek inne rozwiązanie wisi nad nami i w pewnym momencie decyzja zapada, że oto należy się dziedzicowi lub dziedziczce należyta komnata. No i urządzamy wkładając całe swoje serce i możliwości w tenże pokój, a po dwóch latach okazuje się, że dla przedszkolaka było ok, ale dla szkolniaka to już tak trochę za dziecinnie. No więc siedzi taki podlotek razem z Olafem, Zygzakiem i Peppą i kombinuje jak tu się ustawić aby na zdalnych lekcjach ukryć chociaż tę Peppę. Kiedy już wystrój jest tak do bólu passe, cała ferajna dziecięcych bohaterów znika, aby zrobić miejsce na nowe większe łóżko, no bo okazuje się, że długość materaca 160 cm jest jednak niewystarczająca (a kupiliście taki, żeby młode miało więcej miejsca do zabawy). Lata mijają, i po troszeczce wymieniacie każdy mebel na taki bardziej dorosły. Trochę zrobiła się z tego zbieranina, bo w międzyczasie producent zakończył produkcję serii od której zaczynaliście i trzeba było sobie jakoś radzić.


Druga ścieżka jest taka, że od razu planujecie kilka remontów na przestrzeni lat. Jesteście przygotowani z całym potrzebnym ekwipunkiem na narodziny, potem przedszkolakowi wymieniacie umeblowanie, które ma pomieścić więcej kolorowej graciarni. Przed szkołą jest remont generalny, co pokrywa się z popularnym przekonaniem, że remont należy robić co 7 lat. Następnie 10-11 latek może liczyć na jakiś upgrade pokoju bardziej przystający do wieku, żeby siary nie było jak zaprosi ziomeczków. A już prawie całkiem dorosły 15-16 latek znowu doczekuje się remontu i już całkiem dorosłego wnętrza.


Liczyłaś ilość tych remontów? Ja już przestałam. Pamiętaj, że remont to jedno z przeżyć, które wywołują skrajne emocje. Zastanów się, czy taka ścieżka jest najlepsza dla Ciebie.

Czym jest „rosnący pokój”?

Jest to pewna idea, która zakłada, że nie robimy w pokoju dziecka kilku wielkich zmian umeblowania i remontów w miarę jak dziecko rośnie i dojrzewa, a stosujemy jedynie „kosmetykę”, żeby ten pokój dostosować do zmieniających się potrzeb. Oczywiście, jest jest potrzeba remontu, lub po prostu masz na niego ochotę, do nic nie stoi na przeszkodzie. Ale warto poznać także inne podejście do urządzania pokoju dziecka.

Od czego zacząć?

Rosnący pokój trzeba mądrze i z głową zaplanować. Są pewne elementy, których nie da się ominąć, a przynajmniej jest to nierozsądne. Planowanie pokoju należy zacząć od określenia stref. Zasadniczo pokój dziecka, czy to niemowlaka, czy to osiemnastolatka dzieli się na kilka stref. Odpowiadają one konkretnym funkcjom w danym pomieszczeniu. Całe szczęście jest ich ograniczona ilość, co daje na dzieje na zdroworozsądkowe podejście do planowania „rosnącego pokoju”. Z jednej strony strefy te przeplatają się na naszym metrażu, a drugiej strony ich wyraźne określenie pozwala zaplanować co i kiedy dołożyć, aby nadążyć z wyposażeniem za tempem wzrostu młodzieży.

Najczęstsze funkcje w pokoju dziecka.

Jak już wcześniej wspomniałam, strefy odpowiadają konkretnym funkcjom w pomieszczeniu. Funkcje, które są często spotykane w pokoju niemowlęcym opisałam we wpisie „Do czego służy pokój dziecięcy”, jednak nie da się ukryć, że jest to dosyć zawężona grupa. Dlatego teraz pojawi się spis funkcji, jakie są wielce prawdopodobne w większości pokoi dla większości dzieci:

  • spanie
  • nauka/zabawa
  • ubieranie/rozbieranie/przebieranie się
  • pielęgnacja (szczególnie u najmłodszych dzieci i zaawansowanych wiekowo nastolatek)
  • przechowywanie (szeroko pojęte – od ciuchów przez zabawki po bliżej nieokreśloną zawartość)
  • realizacja hobby
  • relaks i wyciszenie
  • przyjmowanie znajomych
  • miejsce dla rodzica

Każdą z tych funkcji da się upchnąć do konkretnej strefy. A każdą taką strefę da się zaplanować w taki sposób, aby rosła razem z dzieckiem. Więcej o tym jak przełożyć funkcje pokoju dziecka na konkretne strefy podam w najbliższym newsletterze, który w tym tygodniu wyjdzie w piątek. Jeśli jeszcze nie ma Cię na liście subskrybentów, a interesuje Ciebie taka tematyka, to poniżej zostawiam formularz, w którym możesz się zapisać.

.


W następnym artykule zajmiemy się pierwszą strefą i dokładnie sobie ją omówimy. Poznasz szereg rozwiązań, które mam nadzieję znajdą zastosowanie u Ciebie. Kto odgadnie co będzie pierwszą strefą, no kto? Mała podpowiedź: to będzie najbardziej niezbędna strefa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *